
Conchita powiedziała, że Matka Boska obiecała jeszcze
wielki cud w Garabandal, ażeby wszyscy uwierzyli w objawienie i słuchali
Jej przestróg. "Ponieważ słuszna kara za grzechy świata jest wielka, cud
musi być również wielki, bo świat go potrzebuje," powiedziała Conchita.
Potem dodała szczegóły tego co ma się stać. Stanie się to we czwartek,
w dzień patrona Świętej Eucharystii o godzinie 8:30 wieczorem i będzie
trwało mniej więcej piętnaście minut. Ten cud zbiegnie się z wielkim wydarzeniem
w kościele. Ci, którzy będą tego dnia w Garabandal i okolicy w zasięgu
widoczności Garabandal, będą widzieli cud. Chorzy, którzy przybędą do Garabandal,
będą uzdrowieni, niewierzący będą nawróceni.
Józef Lomangino stracił wzrok wiele lat temu wskutek wypadku.
Trwały znak będzie widoczny w miejscu cudu jako dowód wielkiej miłości Matki Bożej dla Jej dzieci.
"Znak, który pozostanie," mówi Conchita, "będzie widoczny, będzie mógł być fotografowany i telewizowany, ale nie będzie go można wymacać. Jasnym będzie, że nie jest to coś z tego świata ale od Boga."
Conchita otrzymała pozwolenie od Matki Boskiej na ogłoszenie cudu na osiem dni naprzód. Biorąc pod uwagę obecne środki komunikacji, osiem dni jest wystarczające ażeby wszyscy ludzie z całego świata mogli się zebrać. Być może, że dzień cudu będzie ostatnim wysiłkiem Matki Boskiej, ażeby ostrzec świat przed karą, która go czeka.
Conchita pisze, "Najświętsza Dziewica
nie pozwoliła mi na odsłonięcie tajemnicy tego cudu, chociaż ja ja znam.
Nie wolno mi także ogłosić daty cudu, aż dopiero na osiem dni przed tym
wydarzeniem." Kiedy stanie się ten cud? My nie wiemy, i nie możemy nic
przypuszczać. Ale wszystko wskazuje na to, że nastąpi to wkrótce. Musimy
przygotować się na ten dzień i ufać Matce Bożej. Zanim stanie się ten cud,
Matka Boska obiecała Conchicie, że cała ludzkość otrzyma ostrzeżenie z
nieba.
